Chciałbym jednoznacznie stwierdzić, że całym pomysłodawcą tej imprezy był Speco - tu go wybolduję (na zdjęciu po lewej) i tylko on. Odpowiadał za ugadanie szefa, organizację, katering, jedzenie, alkohol i dostęp do komputerów. W zamian dostał skarpety, kiełbase i salceson. Sto lat życia Specu. Czyli jeszcze 75 w pehapie :).
Nową siedzibę firmy odwiedzili także starzy wyjadacze jak: Dariusz Zacharczuk oraz Adam Kraczkowki. I znowu skończyło się na porównywaniu Windowsa z Linuxem. Ja, ma się rozumieć i tak stałem po stronie flasha. Impreza płynęła mimo chodem, aż tu nagle wpadł Fafik. Przechrzcił nas zdrowo i odprawił czary. Czary uwieczniliśmy na pendrivie z wbudowaną funkcją kamery cyfrowej o rozdzielczości 1680x1050 - czyli full panorama.
|